Blondynki

Mocno wypinalam biodra, aby wszedl we mnie jak najglebiej. Na co Marek powiedzial, nie jecz, nie jecz, to dopiero poczatek. Az wypelnil do konca, tyle tylko, ze mojego konca, a jemu pozostalo jeszcze kilka centymetrow. No, zagotowalo sie we mnie i pomyslalam niech tylko lepiej dmuchnie.